Polne kwiaty oznaczają dla mnie półmetek długo wyczekiwanego lata. Jak pojawiają się polne kwiatki, to za chwilę będą żniwa, chłodniejsze noce i przyjdzie jesień. Ten chustecznik robiłam w przepięknych okolicznościach, miałam wszystko w jednym: las, widok na pole zbóż i jezioro. Teraz będę tęsknić za tymi widokami całą zimę.
Kto powiedział, że jesień musi się kojarzyć z żółtym, zielonym i czerwonym? Ten chustecznik zgłaszam do konkursu Wyzwanie z Paletą:
Chabry, maki i lawenda:
I Nikoszka:
A tutaj mój bukiet kwiatków polnych z okazji bardzo ważnej rocznicy:



























