Dawno dawno temu zostałam poproszona o przerobienie skrzynki po whisky na skrzynkę na klucze. A ponieważ były to początki, nie wiedziałam jeszcze co to przetarcia, spękania dwuskładnikowe i jak zrobić postarzanie. Ale chyba dobrze kombinowałam, co? :) Niestety skrzyneczka jest za głęboka i niewygodnie wyciągałoby się z niej klucze, więc stoi po prostu jako ozdoba. Do spękań podchodziłam chyba 3, albo 4 razy. Za każdym razem nie wychodziły, zmazywałam rozpuszczalnikiem i od nowa. Teraz już wiem, że trzeba było suszyć ją po prostu w ciepłym pokoju, a nie w wilgotnym pomieszczeniu. Mimo wszystko mam do skrzyneczki duży sentyment.