Dzięki uprzejmości Ania Mak Qulling otrzymałam gorące fotki sprzed kościoła, gdzie za chwileczkę będziemy wręczać parze młodej decoupage'owy prezent. Tzw. "niezbędnik", gdzie znajdują się przydasie dla nowożeńców (m. in. na ból głowy i na chłodne wieczory).
Obrączki wykonałam ulubioną ostatnio metodą - embossingiem na gorąco. No i wpadł mi do głowy pomysł z ozdobieniem klamerek serduszkami :)
Tekturowe serca zostały wycięte z wygranego ostatnio papieru do scrapbookingu.
Jeśli podobają Ci się moje ślubne prace, zapraszam do obejrzenia również :



























